
|
|
...zaginęły w mrokach wieków różne nazwiska, lecz pozostała sztuka czyniąca ciało posłuszne duchowi... Kanyemon Terada |
|
| G Ł Ó W N E M E N U |
|
|
aikido
|
podstawy
|
galeria
|
budo
|
media
|
mistrzowie
|
trening
|
obrona
|
humor
|
kluby
|
forum
|
poczta
|
|
I N F O R M A T O R
|
|
|
B Y Ł O
|
|
ZIMOWA AKADEMIA AIKIDO |
|
W dniach 26.01.02 - 02.02.02 odbyła
się w Zakopanem Zimowa Akademia Aikido prowadzona przez Ireneusza
Kołodziejaka 3 dan. Zamieszkaliśmy w hotelu "Palace" w pokojach
4 -o osobowych z natryskami i wc.Pierwszy trening dla zaawansowanych
odbywał się o godz 6.00 - 7.15 poświęcony był bokenowi i jo.
W związku z tym że obóz był dla dzieci i dorosłych treningi odbywały się z podziałem na grupy wiekowe: dzieci 9.30 -10.30 15.30 - 16.30 dorośli : 6.00 - 7.15 zaawansowani 10.30 - 11.30 16.30 - 17.30 20.30 - 21.30 Dzieci w trakcie pobytu w Zakopanem uczestniczyły w wycieczce do Morskiego Oka oraz zwiedziły Zakopane (Gubałówka, Wielka Krokiew, Zakopiański cmentarz oraz stary kościółek,obiekty COS ).Na zakończenie obozu odbyły się egzaminy na stopnie uczniowskie a następnie podsumowanie obozu i wręczono wszystkim pamiątkowe upominki. Dorośli również uczestniczyli w wycieczce do Morskiego Oka oraz w zajęciach na pływalni a pozostały czas wolny organizowali sobie sami.Na treningach zajmowaliśmy się głównie sankyo, nikyo, iriminage oraz jo (3 kata Savagnago). Wszyscy uczestnicy zapowiedzieli swój udział w kolejnym obozie organizowanym przez LAA. OBÓZ
- RUCIANA NIDA
Tego roku LAA nie
poprzestała jedynie na organizacji obozu dla dzieci (10 - 19 VII),
lecz przygotowała również zajęcia dla pełnoletnich uczniów (20 -19
VII).
Trzeba przyznać, że miejsce treningów zostało dobrane wyjątkowo trafnie. Zostaliśmy zakwaterowani w internacie (nazwa może być przekręcona ;) Zespołu Szkół Drzewnych i Leśnych. Szybko okazało sie, że jest to lokalizacja dosyć atrakcyjna. Było to centrum Nidy (które tak własciwie zajmowało jakieś 250 metrów jednej ulicy ;), odlegle od jeziora (a dokładnie plaży Pod Dębami) o 20 minut marszu. Do sali również nie było zbyt daleko, jako że korzystaliśmy z tej która znajdowała się w obrębie kompleksu zespołu. A gdzie by się nie ruszyć, od razu wchodziło się do lasu. Grupa dziecięca codziennie miała dwa treningi, grupa dorosła natomiast trzy. Poranne i popołudniowe treningi prowadzone byly oczywiście przez sensei Kołodziejaka, zajęcia obejmowały bardzo szeroki wachlarz technik, zarówno ręcznych jak i z użyciem jo czy bokena, sensei zademonstrował również kilka technik iaido. Zaawansowana cześć grupy dorosłej ćwiczyła również z tanto. Oczywiście nie wszystkie treningi odbywały się na sali. Zwłaszcza ten popołudniowy czesto prowadzony był w plenerze. Trening wieczorny, jak to tradycyjnie na obozach aikido pua bywa, został poświęcony na tzw. rurę :) Innymi słowy ćwiczenia ogólnokondycyjne. Niespodzianką jednak była forma, w jakiej je poprowadziła Anita Kołodziejak. Calość poświecono na tae bo, które spodobało się zwłaszcza żenskiej części ćwiczących. Po tym jeszcze przychodziła pora na sprzęt, prowadzony na powrót przez senseia Irka :) Calość uzupełniona została jeszcze przez dodatkowe atrakcje. Dzieci miały okazję obejrzeć znajdującą sie w pobliżu kwaterę Hitlera oraz przeplynąć łodziami po rzece Krutyni. Dorośli ten spływ odbyli kajakami. Przez cały czas sprzyjała nam naprawdę piękna pogoda. I choć Ruciane Nida to naprawdę pięknie położona miejscowość, w przyszłym roku obóz zostanie pewnie zlokalizowany gdzieś indziej... W końcu tyle jest jeszcze pięknych miejsc do zobaczenia ;) |